wtorek, 20 czerwca 2017

Spa z Alicją

Uwielbiam takie carrollowskie inspiracje, zwłaszcza jeśli są przemyślane i nieprzypadkowe. Z całą pewnością takim miejscem jest nałęczowski hotel 
"W Krainie Alicji". Warto wejść na stronę internetową:
Warto zobaczyć także profil facebookowy pełny odniesień, także graficznych, do Krainy Czarów:
Warto wreszcie zanurzyć się w ten magiczny świat. Tylko popatrzcie:















czwartek, 15 czerwca 2017

Biały Królik w roli głównej


Londyńskie wydawnictwo Penguin Random House wypuszcza co i rusz kolejne edycje powieści Carrolla. Najczęściej są to wydania z ilustracjami Tenniela, charakteryzują je jednak interesujące okładki. Oto jedna z nich, tegoroczna, z Białym Królikiem w roli głównej i nazwiskiem Carrolla układającym się w trąbkę. Wszystko - krój liter, kolorystyka - układa się tu w fantastyczną, przemyślaną plastycznie całość. Dla samej okładki warto mieć w zbiorach to wydanie.





piątek, 2 czerwca 2017

Ponury Humpty-Dumpty


 "Alicja po drugiej stronie lustra", Moskwa 2015. Bardzo ciekawe wydanie z oryginalną warstwą ilustracyjną, ciekawie rozplanowane edytorsko. Wyróżnia się tu szczególnie  rozmieszczenie ilustracji, a przecięcie na pół wizerunku Humpty-Dumpty było genialnym posunięciem. Tylko jakiś ponury i naburmuszony ten Humpty, bardziej niż w samej książce... Nie udał się też szczególnie do niczego niepodobny Dżabbersmok. Ale poza tym lektura przygód Alicji w takiej ciekawej oprawie to zapewne sama przyjemność... 


















poniedziałek, 22 maja 2017

Gdzie jest koniec mysiego ogona?


To skromne wydanie ma już 47 lat. Wyszło w Londynie w 1970 r. Czarno-białe ilustracje w liczbie ośmiu wykonała Normy Robinson. Co ciekawe, mimo w zasadzie ubogiej warstwy graficznej, w książeczce znajduje się... spis rysunków wraz z numerami stron! Poza tym brak koloru rekompensuje świetna, klimatyczna okładka z nieco inspirowaną Disneyem Alicją. Ciekawy jest także grzbiet książeczki, na którym zmieściła się nie tylko stojąca tyłem do czytelników Alicja, ale także stojąca do nich przodem Królowa Kier. Jedynym, niewybaczalnym faux pas jest... mysi wiersz, który zaczyna się na jednej, kończy na drugiej stronie. To jawny afront w stosunku do jego bohaterki.