O tym, że przed laty w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu szczęśliwie odnalazło się uważane za zaginione pierwsze wydanie i jednocześnie pierwsze tłumaczenie "Alicji w Krainie Czarów" - z 1909 r., z uproszczonym tytułem "Przygody Alinki w Krainie Cudów" - wiedzą, jak sądzę, wszyscy alicjanofile.
O tym, że zostało ono zdigitalizowane i jeszcze z oryginalną okładką (teraz egzemplarz ma okładkę introligatorską) umieszczone na stronie Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej - również, ale na wszelki wypadek dodaję poniżej link:
https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/edition/335021/content
Nie będę tu mądrzyć się i wywarzać otwartych drzwi, o okolicznościach tego odkrycia i o samym wydaniu pięknie i wyczerpująco napisała autorka bloga "Po drugiej stronie Krainy Czarów". Zostawię tu linki:
https://podrugiejstroniekrainy.blogspot.com/2014/04/odnajdujac-zaginione.html
https://podrugiejstroniekrainy.blogspot.com/search/label/Adela%20S.
Ja natomiast chciałabym pochwalić się czym innym. Będąc w Bibliotece Raczyńskich - w połowie zawodowo, w połowie prywatnie, mogłam zobaczyć tę książkę! Biblioteka wydała także przepiękne zakładki alicjowe (awers widoczny poniżej, na rewersie kod QR do wersji elektronicznej książki i informacja o niej).
Wzięłam do ręki, przekartkowałam najostrożniej, sfotografowałam i pocieszyłam się chwilę tym cennym skarbem. Skarbem, o którym marzy każdy bibliofil-alicjanofil. Nie tracąc nadziei, jak inni, że odnajdzie się kiedyś więcej egzemplarzy, szczególnie że ten przechowywany przez Bibliotekę Raczyńskich nie jest już jedyny.









.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


