środa, 16 sierpnia 2017

Alicjanofile spełniają marzenia...

...bo jak inaczej nazwać fakt, że Gminna Biblioteka Publiczna w Wiązowie stała się po remoncie prawdziwą Krainą Czarów? Wystrój biblioteki nawiązuje bowiem do powieści Carrolla. Ktoś to wspaniale wymyślił i z głową zrealizował. Można? Można! Oby więcej takich inicjatyw i więcej takich krain...
Warto zobaczyć fotografie z wnętrza biblioteki:
http://www.kultura-wiazow.pl/index.php/component/phocagallery/category/558-remont-biblioteki-2017

piątek, 11 sierpnia 2017

Biały Królik awansuje

Czy widzicie to co ja? Ten przepiękny wytłok na okładce? Tak, to Biały Królik z ilustracji Tenniela. I jedna z najpiękniejszych okładek, jaka trafiła do mojej kolekcji. Ale uwaga, uwaga. Nie jest to wydanie "Alicji w Krainie Czarów" (tym bardziej cieszy awans Białego Królika na okładce), ale obszerny zbiór wypisów literatury angielskiej dla dzieci pod nazwą "The children wonder book". Wydanie to pochodzi najpewniej z 1933 roku, niestety mój egzemplarz nie ma strony tytułowej, dlatego nie mogę podać niczego więcej.




Posiada natomiast piękną wyklejkę, na której nie ma co prawda żadnego motywu z Krainy Czarów, ale grzechem byłoby ją pominąć:




Co ciekawe, ilustracje z obszernych wypisów z książki Carrolla nie pochodzą z pierwszego wydania powieści, ale zostały stworzone najprawdopodobniej na potrzeby tego wydawnictwa. A więc tylko wytłoczony na okładce królik pochodzi od Tenniela.
A tak prezentują się wszystkie ilustracje w książce. Widać tu nieznaczne inspiracje Tennielem, ale są one bardzo dyskretne, sama zaś Alicja została przedstawiona jako dziewczyneczka z włoskami obciętymi na pieczarkę i - co najciekawsze - występuje tylko na trzech ilustracjach, i tylko na jednej widać jej śliczną twarzyczkę. Zawsze fascynuje mnie dobór ilustrowanych fragmentów i - tym samym - ich wartościowanie. W tym przypadku mamy do czynienia z ilustracjami do wielu mniej popularnych scen powieści, zwykle pomijanych przez ilustratorów. Najbardziej urzeka mnie jednak kształtny i sympatyczny Szalony Kapelusznik, nieco Tennielowski zasuszony dziadzio - jest właśnie taki, jaki być powinien. Warto zwrócić także uwagę na fizjonomię mocno podstarzałych kart do gry przemalowujących róże oraz wierny obraz Nibyżółwia z ogromnym ogonem. Ach! I jeszcze wyglansowane do połysku... buciki Białego Królika!
Naprawdę interesujący zestaw ilustracji. Po prostu piękna książka. 
Ciekawostką jest, że na e-bayu można kupić także wersję z okładką w czerwonym kolorze, z tym samym wytłokiem. Nie mam jednak pojęcia, czy różnią się tylko kolorem, czy czymś jeszcze.
























wtorek, 20 czerwca 2017

Spa z Alicją

Uwielbiam takie carrollowskie inspiracje, zwłaszcza jeśli są przemyślane i nieprzypadkowe. Z całą pewnością takim miejscem jest nałęczowski hotel 
"W Krainie Alicji". Warto wejść na stronę internetową:
Warto zobaczyć także profil facebookowy pełny odniesień, także graficznych, do Krainy Czarów:
Warto wreszcie zanurzyć się w ten magiczny świat. Tylko popatrzcie:















czwartek, 15 czerwca 2017

Biały Królik w roli głównej


Londyńskie wydawnictwo Penguin Random House wypuszcza co i rusz kolejne edycje powieści Carrolla. Najczęściej są to wydania z ilustracjami Tenniela, charakteryzują je jednak interesujące okładki. Oto jedna z nich, tegoroczna, z Białym Królikiem w roli głównej i nazwiskiem Carrolla układającym się w trąbkę. Wszystko - krój liter, kolorystyka - układa się tu w fantastyczną, przemyślaną plastycznie całość. Dla samej okładki warto mieć w zbiorach to wydanie.





piątek, 2 czerwca 2017

Ponury Humpty-Dumpty


 "Alicja po drugiej stronie lustra", Moskwa 2015. Bardzo ciekawe wydanie z oryginalną warstwą ilustracyjną, ciekawie rozplanowane edytorsko. Wyróżnia się tu szczególnie  rozmieszczenie ilustracji, a przecięcie na pół wizerunku Humpty-Dumpty było genialnym posunięciem. Tylko jakiś ponury i naburmuszony ten Humpty, bardziej niż w samej książce... Nie udał się też szczególnie do niczego niepodobny Dżabbersmok. Ale poza tym lektura przygód Alicji w takiej ciekawej oprawie to zapewne sama przyjemność...