piątek, 11 sierpnia 2017

Biały Królik awansuje

Czy widzicie to co ja? Ten przepiękny wytłok na okładce? Tak, to Biały Królik z ilustracji Tenniela. I jedna z najpiękniejszych okładek, jaka trafiła do mojej kolekcji. Ale uwaga, uwaga. Nie jest to wydanie "Alicji w Krainie Czarów" (tym bardziej cieszy awans Białego Królika na okładce), ale obszerny zbiór wypisów literatury angielskiej dla dzieci pod nazwą "The children wonder book". Wydanie to pochodzi najpewniej z 1933 roku, niestety mój egzemplarz nie ma strony tytułowej, dlatego nie mogę podać niczego więcej.




Posiada natomiast piękną wyklejkę, na której nie ma co prawda żadnego motywu z Krainy Czarów, ale grzechem byłoby ją pominąć:




Co ciekawe, ilustracje z obszernych wypisów z książki Carrolla nie pochodzą z pierwszego wydania powieści, ale zostały stworzone najprawdopodobniej na potrzeby tego wydawnictwa. A więc tylko wytłoczony na okładce królik pochodzi od Tenniela.
A tak prezentują się wszystkie ilustracje w książce. Widać tu nieznaczne inspiracje Tennielem, ale są one bardzo dyskretne, sama zaś Alicja została przedstawiona jako dziewczyneczka z włoskami obciętymi na pieczarkę i - co najciekawsze - występuje tylko na trzech ilustracjach, i tylko na jednej widać jej śliczną twarzyczkę. Zawsze fascynuje mnie dobór ilustrowanych fragmentów i - tym samym - ich wartościowanie. W tym przypadku mamy do czynienia z ilustracjami do wielu mniej popularnych scen powieści, zwykle pomijanych przez ilustratorów. Najbardziej urzeka mnie jednak kształtny i sympatyczny Szalony Kapelusznik, nieco Tennielowski zasuszony dziadzio - jest właśnie taki, jaki być powinien. Warto zwrócić także uwagę na fizjonomię mocno podstarzałych kart do gry przemalowujących róże oraz wierny obraz Nibyżółwia z ogromnym ogonem. Ach! I jeszcze wyglansowane do połysku... buciki Białego Królika!
Naprawdę interesujący zestaw ilustracji. Po prostu piękna książka. 
Ciekawostką jest, że na e-bayu można kupić także wersję z okładką w czerwonym kolorze, z tym samym wytłokiem. Nie mam jednak pojęcia, czy różnią się tylko kolorem, czy czymś jeszcze.
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz